Uległem
Tak właśnie się stało. Uległem i założyłem konto na Facebooku. Nie wiem w zasadzie czemu. Chodziło to za mną jakieś dwa tygodnie. Zainteresowało mnie coraz więcej pojawiających się w polskich mediach, portalach itp. wzmianek o tym serwisie. Z tego co zauważyłem pozwala on na integrację z masą różnych innych serwisów – od Twittera, przez Blipa, WordPressa po DeviantArta i wiele innych. Praktycznie każdy serwis jaki nam przyjdzie do głowy. I to jest zajebiste!
Pierwsze chwile na FB to oszołomienie – ilość danych mnie zaskoczyła, NK się chowa i jest dla niemowlaków. Mozolne klikanie to tu, to tam, wspierane googlami i jakoś się znalazłem. Zdziwiłem się jak wiele znanych mi osób jest już na FB, mimo, że w Polsce serwis ten jakoś dotąd nie miał wzięcia. Ostatnio jednak wyszliśmy na prowadzenie wśród krajów, w których FB rozwija się najszybciej. Mi się najbardziej spodobało, że masę rzeczy widać online. To nie jest już ograniczenie się do wrzucania bzdurnych fotek jak na NK i Fotce, to w pełni żywe wirtualne ja. Społeczność pełną gębą.
Trudno mi napisać obecnie coś więcej o FB. Wciąż go poznaję. Może w przyszłości napiszę więcej.

Mnie sam moment rejestracji powalil na kolana.
Ja też jakiś czas temu zajrzałem na facebook, lecz jak dotąd nie poświęciłem swojemu profilowi zbyt wiele czasu. Ot zatwierdziłem paru znajomych i wysłałem zaproszenie do Ciebie :) Ale zapowiada się ciekawie – przede wszystkim zadziwia mnie prędkość z jaką ten serwis chodzi…
Ja polecam quizy i gry. Nie ma nic lepszego niż skoszenie pola po nerwowym dniu :P
Zaproszenie wysyłam, takie dziecko bez twarzy i z pokręconymi włosami :).
Quizów już się zaczynam bać. Dowiedziałem się z nich dziś bowiem, iż jestem:
* Misiem Uszatkiem (sic!)
* Alienem
* Maćkiem z Bogdańca (LOL!)
* Obim Wan Kenobim
* Senatorem Palpatine
* Adolfem Hitlerem…
Ponadto powiedziano mi, że umrę na suchoty lub zgryzoty, a także że jestem masochistą. W Puszce Pandory znalazłem za to świetną czaszkę ;)
Zaproszenie zaakceptowane :)
Facebook ma jedną wadę: można się zgubić. Ilość danych typu jakie quizy rozwiązywali twoi znajomi, w jakie gry grają etc. strasznie zaśmieca kokpit. Rozeznanie w aplikacjach nie jest najłatwiejsze, szczególnie jak nie znamy ich nazw. Można nawet zgubić stronę w budowie, jak mi się to raz zdarzyło :). Niemniej warto na fb być, bo i znajomych coraz więcej, i możliwości duże.