Burza w głowie
Ostatnio coś mało piszę na blogu – nie znajduję słów, sił i chyba ogólnie tematów, którymi mógłbym jakoś szerzej się dzielić. Czasem tak bywa. Później pewnie nagle dostanę kopa i będę pisał codziennie, albo po 2 notki dziennie. Już tak bywało. Obecnie w planach mam notki dotyczące podsumowania roku, badań III Rzeszy nad latającymi spodkami, kolejną część opowiadania o mieście. Powinienem napisać recenzje Wojny polsko-ruskiej, Galerianek i Inglorious Basterds… No ale recenzji póki co nie ma i raczej nie będzie, a inne tematy… nie wiem. Może kiedyś.


Najnowsze komentarze