Archiwum

Posts Tagged ‘książki’

Chaos…

1 czerwiec, 2009 RCA 3 komentarzy

Chaos… już kolejny raz złapałem się na tym, że idąc spać myślę sobie – “a jutro napiszę na blogu o tym i o tym…” – bo to i to właśnie mi do głowy przyszło, wydało się ważne, czy może chociaż ciekawe. Kiedy nastaje jutro okazuje się, że nie pamiętam ani co było ważne, ani co przynajmniej ciekawe, a już zdecydowanie nie jestem w stanie przypomnieć sobie tego co chciałem napisać. W konsekwencji macie tę notkę.

Czytaj dalej…

Rzut “Okiem Jelenia” na Andrzeja Pilipiuka

10 marzec, 2009 RCA 5 komentarzy

190b621c7a44a36a1d10b5479127a10e__136_b976c49ed16ccf10463f749b01ca1a32__136_852fb07ca3e7b3c3f7e0381659cd2327__136_fcfdca72746e16b81a94b118c2bc885d__136_

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma morzami, pośród strasznego i starożytnego lasu wiodła droga… “Droga do Nidaros“. Jak się wkrótce okazało była ona niczym innym, jak kolejnym, i jeszcze doskonalszym dziełem “Pierwszego Grafomana Rzeczypospolitej” – Andrzeja Pilipiuka. “Droga do Nidaros” rozpoczęła cykl “Oko Jelenia”, którego czwarta część właśnie weszła do księgarń. Oto krótki opis poszczególnych części powieści, zaś na końcu podsumowanie całości – zakrawające na małą recenzję. Czytaj dalej…

Ucieczka

9 marzec, 2009 RCA 1 comment

Czym dla Was są książki? Czy czytając książkę uciekacie w jej świat odseparowując się od swojego życia i otoczenia? Czy śledząc historie i przygody książkowych bohaterów identyfikujecie się z nimi i odnajdujecie w nich cząstki siebie, a w pojawiających się prawdach widzicie prawdy uniwersalne? Czytaj dalej…

Day after day…

9 marzec, 2009 RCA Dodaj komentarz

Oj parę dni minęło, a ja nie napisałem ani jednego słowa. W międzyczasie nałożyło się parę spraw, o których napiszę wkrótce. W tym dwie recenzje książek, jedna recenzja serialu, wrzucę filmik z nowego mieszkania – zamiast zdjęć. Ale to wkrótce, może już dziś wieczorem coś. Póki co zajawka i parę słów ku pokrzepieniu serc. Czytaj dalej…

Taki sobie pomysł…

22 luty, 2009 RCA 16 komentarzy

Od paru dni wraca do mnie pewna myśl… chodzi o stworzenie na bazie wordpressa (w sumie wystarczający, a jednocześnie dający spore możliwości) witryny poświęconej recenzjom i krytykom książek, filmów, gier, itp. kulturaliów. Od kilku osób słyszałem, że niezgorzej piszę, że podobają im się opisy książek mojego autorstwa, że “niezły” ze mnie recenzent. Sam tak wcale nie myślę – nie mam wystarczającego warsztatu, ale może właśnie o to chodzi? Ludzie nie zawsze chcą czytać wypociny napuszonych “krytyków”, a raczej wolą spojrzenie zwykłego człowieka. Wiem, że jest parę osób, które mógłbym namówić do pomocy przy tworzeniu tego serwisu. Poniżej zamieszczam małą sondę z pytaniem co Wy na ten pomysł. Proszę, zagłosujcie, a wszelkie uwagi i sugestie zamieszczajcie w komentarzach. Czytaj dalej…

A w Poznaniu “Przemytnik cudu” odrąbuje stopy…

16 luty, 2009 RCA 3 komentarzy

przemytnik“Red Horse” to wydawnictwo, które wypączkowało z mojej ukochanej “Fabryki Słów”. I o ile Fabryka specjalizuje się w szeroko pojętej fantastyce, tak Czerwony Koń to specjalizacja w grozie. Dotąd książek sygnowanych przez Konia unikałem – nie wiem czemu. Być może dlatego, że zbytnio za literaturą grozy nie przepadam. Ostatnio jednak sięgnąłem po książkę Jakuba Małeckiego pt. “Przemytnik cudu“. Na początek slogan, ale jak doskonale pasujący do fabuły… “Są marzenia niewarte swej ceny i cuda przemienione w klątwy. Zło przychodzi cicho. Ukradkiem. Przemycone.

Książka opowiada i splata losy dwóch młodych ludzi – zblazowanego i zmęczonego swoją pracą i życiem bankowca, i opiekującej się chorą matką, niemająej własnego życia, sprzątaczki. W ich życiu pojawiają się Misjonarze, bezimienny dobroczyńca, tajemniczy kanar odcinający ludziom stopy w autobusach i tramwajach poznańskiej sieci publicznej, za ich przyszłe i przeszłe grzechy. Czytaj dalej…

A to “Charakternik” z tego Piekary…

13 luty, 2009 RCA 2 komentarzy

c5bcaaaf60fba8d98e10c85829a2c096__136_Jacek Piekara spłodził “Charakternika” – powieść osadzoną w XVII wiecznej Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Powieść diametralnie inną od historii mordimerowsko-inkwizytorskich, i w jakiś pokrętny sposób bliską, ale również daleką od swojej “Przenajświętszej Rzeczpospolitej”.

W swojej najnowszej powieści Piekara zafundował nam mroczną i brutalną wizję Rzeczpospolitej znajdującej się w przededniu elekcji nowego Rexa po śmierci osławionego Jana III Sobieskiego. Mamy doskonale pokazaną zaściankowość, karczemne bitki, prostactwo i wszystkie możliwe polskie uprzedzenia. Podobnie jak niezbyt przyjemne powierzchowności głównych bohaterów kontrastują z ich ogładą i znajomością łaciny i innych języków, tak wspomniane szlacheckie przymioty kontrastują z opisami krajobrazów i klimatem gościńca. Czytaj dalej…

Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki

10 luty, 2009 RCA 4 komentarzy

978-83-240-0871-1_40844_fPo “Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” sięgnąłem niejako przypadkiem. Snułem się po legnickim Empiku nie mając co ze sobą zrobić, wciąż oczekując na nowości z Fabryki Słów i zastanawiając się co przeczytam tym razem. W sumie za iberyjskojęzycznymi autorami – tak pisarzami, jak i reżyserami – nigdy specjalnie nie przepadałem. Owszem lubię niektóre opowieści Coelho i lubię niektóre filmy Almodovara i innych reżyserów, ale nigdy nie czułem czegoś specjalnego sięgając do nich. Po przeczytaniu “Szelmostw niegrzecznej dziewczynki” to się zmieniło… dawno żadna książka nie wywarła na mnie tak gigantycznego wrażenia, i żadna nie dała mi tak do myślenia. To już nie była ucieczka od rzeczywistości, radość z zagłębienia się w świat alternatywny. Nie. Czytając najnowszą powieść Mario Vargasa Llosy zderzyłem się z rzeczywistością, fakt, że odległą w czasie. Dotychczas podobnie uderzyła mnie i niejako wzruszyła książka Janusza L. Wiśniewskiego “Samotność w sieci”. Czytaj dalej…

Czekanowe pierniczenie (i pierniki nie mają z tym nic wspólnego).

20 styczeń, 2009 RCA 1 comment

Wzloty i upadki ma każdy z nas. Problemem jest nie to, że one są, ale to jak sobie z nimi radzić. Na to jednak nie ma złotego środka, tajemnej formuły, która pozwoli na uniknięcie smutków, zbytniego optymizmu, itd. Z drugiej jednak strony to chyba właśnie to czyni nas ludźmi, czyż nie?

Trudno mi zrozumieć pewne rzeczy, które dzieją się wokół mnie. Generalnie dotyczy to zarówno pracy jak i życia uczuciowego. Trudno mi znaleźć w sobie siłę, by to wszystko ciągnąć i wciąż podnosić się z kolan, na które rzucają mnie powtarzające się coraz częściej i częściej porażki. Nie tak miało być… I niby co ja mam z tym zrobić? Przecież nie zapadnę się pod ziemię, nie zniknę ze świata, nie odejdę w niebyt, nie spadnę w otchłań… a szkoda. Czytaj dalej…