klamca1klamca2kalmca3

Anioły, demony, diabły, istoty mityczne, bogowie… walka, humor, seks, broń, polityka, mitologia, miłość, zazdrość… no i oczywiście to wszystko pod nieobecność Boga.

Jakub Ćwiek pisząc Kłamcę popełnił dzieło znakomite – w moim osobistym odbiorze. Kłamca, Kłamca 2 – Bóg marnotrawny, a także Kłamca 3 – ochłap sztandaru to znakomicie skrojona opowieść o Lokim – nordyckim bogu zniszczenia, śmierci i kłamstwa, zwanym po prostu Kłamcą, którego przeznaczeniem było zniszczenie Walhalli w czasie Ragnaroku na czele armii Olbrzymów. Ostatecznie jednak stało się nieco inaczej…

Walhallę zniszyły Anioły z Archaniołem Michałem na czele, Loki został uwolniony ze swego więzienia i stał się typowym cynglem na usługach związanych ograniczeniami natury moralnej Aniołów. Loki jaki chłopiec na posyłki i płatny morderca na usługach Gabriela i Michała jest główną postacią wyżej wspomnianych powieści. Dodam, że postacią niebanalną, pełną sprzeczności, humoru, sprytu, cynizmu i przewrotności. Poluje na demony i bogów religii politeistycznych – np. na Zeusa, Hermesa, Światowida i innych. Ma wiele roboty. Cała opowieść jest znakomitym przykładem tego jak polska literatura z nurtu fantastyczno-angelologicznego stoi na najwyższym poziomie. Mamy tu spójną wizję świata pod panowaniem Aniołów, rządzących ziemią pod nieobecność Boga, mamy wartką akcję, świetne dialogi, zabawne sytuacje, mamy także Erosa i Dionizosa… ups… Bachusa na usługach Lokiego. Za swe usługi Loki pobiera wynagrodzenie w anielskich piórach, zaś Archaniołowie myślą, że po to by stać się Aniołem… Loki ma jednak własny plan.

Dawno nie czytałem tak świetnie napisanej książki o zaświatach. To jak pokazany został Loki i inni bogowie powoduje, że nie sposób ich nie lubić. Świetny jest Michał – szczególnie zazdrosny o Jenny, która spotyka się z Lokim, świetny jest Lucyfer – po-prostu Teddy, i wiele innych ukazanych w powieści postaci. Gorąco polecam wszystkim te pozycje. Warto sięgnąć po nie, choćby po to by zobaczyć na jakim poziomie stoi nasza rodzima literatura. Jakub Ćwiek spisał się tu znakomicie.