21 marca, pierwszy dzień wiosny, słowiańskie Jare Gody, czy też Jare Święto, wiosenna równonoc. Od wieków święto odradzającego się życia po mroźnej zimie, zwycięstwa Peruna nad Żmijem. Mi kojarzy się to święto głównie z topieniem Marzanny – co ostatni raz czyniłem będąc w szkole podstawowej, czyli dawno, a następnie z wagarami już w liceum i końcówce szkoły podstawowej. Nie mniej jednak święto ważne dla odradzającej się Rodzimej Wiary i rzeszy Rodzimowierców.

Jare Święto jest świętem, które obchodzone było albo w równonoc (21 marca) lub w pierwszą niedzielę po równonocnej pełni Księżyca. Święto to poświęcone jest głównie Matce Ziemi – Mokosz – jedynemu żeńskiemu bóstwu w panteonie naczelnych słowiańskich bogów. Przedstawiana była jako piękna, dorodna i kusząca kobieta. Bogini-opiekunka kobiet, płodności i typowo kobiecych robót – tkactwa, przędzenia. W mitach pojawia się jako przędąca nici losu.

Towarzyszące temu świętu obrzędy magiczne miały zapewnić dobry urodzaj i powodzenie na cały rozpoczynający się wiosną rok oraz przynieść do domów energię i radość życia. Święto rozpoczynało się od symbolicznego przepędzenia zimy (wspomniane wyżej topienie Marzanny), a następnie przychodziła kolej na powitanie wiosny. Na wzgórzach mężczyźni rozpalali ogniska mające dodatkowo przyspieszyć oczekiwane przyjście wiosny i słonecznych dni.

Więcej o tym jak obchodzono Jare Gody znajdziecie w tym miejscu. Polecam szczególnie informację o tym skąd się wzięły pisanki i jak Chrześcijaństwo walczyło z słowiańskimi zwyczajami.

Za oknem jest piękny, choć chłodny, słoneczny dzień. Sobota i bardzo przyjemnie byłoby udać się na wiosenny spacer – zróbcie to za mnie. Ja niestety muszę pracować, i do 20 siedzę w pracy. Taka rola. Na odchodne smakowity, i szkoda, że jedyny, teledysk naszej rodzimej słowiańskiej, folkowej kapeli „Żywiołak” – opowiada o Nocy Kupały – kolejnym wielkim święcie, które ma miejsce z 21 na 22 czerwca w przesilenie letnie.

Poniżej kilka linków dla tych, którzy z Rodzimą Wiarą chcą się bliżej zapoznać.