Archive for Kwiecień, 2009


W Labiryncie Fauna

hunter_covDziś do pracy poszedłem sobie na piechotę. Uznałem, że słoneczna pogoda, ciepły i dość silny wiatr, i świeża zieleń parku to doskonała okazja do spaceru i wysłuchania najnowszej płyty Huntera – HellWood. Oto jak chłopaki z Mazur opisują swoją nową płytę.

„Po niemal czterech latach przerwy, oddajemy w Wasze ręce 55 minut i 66 sekund z muzyką inspirowaną tym razem naszymi ulubionymi, a przy okazji kultowymi filmami. Od tytułu począwszy, poprzez muzykę, teksty a kończąc na warstwie graficznej będzie to muzyczna, parafilmowa podróż do najdalszych zakamarków nie tylko Waszych snów i marzeń, ale także koszmarów i lęków. Soundrack do filmu zwanego życiem. […] Padło wiele nowych i bardzo ciężkich słów i dźwięków… Tak właśnie się dzieje, gdy świat baśni i fantazji przeplatający się z horrorem życia – spotykają muzykę… W warstwie muzycznej tym razem mamy niespodziankę dla fanów wszystkich naszych poprzednich płyt. Można powiedzieć, że jest to miejscami swego rodzaju synteza, nierzadko dość przewrotna synteza. […] .Tym razem posunęliśmy się znacznie, znacznie dalej… […]”

Czytaj dalej

Reklamy

So Say We All!

…There is good and there is evil in the world.
There is a right and there is a wrong…

Przyznajcie się, kto zna i oglądał chociaż kilka odcinków serialu „Battlestar Galactica„? Przyznajcie się, komu ten serial i rozmach z jakim był zrobiony się podobał? Mówię oczywiście o najnowszej jego odsłonie. Ja oglądałem i to z zapartym tchem. Nie jestem fanem S-F, nigdy nie pociągała mnie przyszłość, kosmos, itd. Zraził mnie do S-F Staszek Lem, i jego Pirx. Jednakże mam kilka smakowitych kąsków z tego gatunku, które zrobiły i czasem robią znów na mnie wielkie wrażenie. Jednym z nich jest wspomniany BSG. Niestety, ku mojemu i rzeszy fanów smutkowi, BSG się skończył… Smutno było, zakończenie zaskoczyło, pozostał głód, chęć oglądania dalej i dalej, zatapiania się w emocje, historie i intrygi. Nie musiałem długo czekać…

Czytaj dalej

Wampiry, strzygi i spółka

[Fragmenty zaczerpnięte z artykułu dostępnego na portalu gazeta.pl]

Myślicie, że te wszystkie opowieści o wampirach to bujdy, wymyślone przez wieśniaków w długie, podkarpackie zimy, w czasach kiedy nie było jeszcze telewizorów i trzeba było coś sobie opowiadać? Może. Ale skoro to bujdy i rozrywka, to po co im właściwie te wszystkie dziwne rytuały i te ich magiczne przedmioty? Czytaj dalej

Mało mało mało piszę ostatnio, bo i jakoś czasu na pisanie owo nie staje. Napięty harmonogram, wyczerpujące szkolenie, wyjazdy – brak czasu i chęci na cokolwiek innego niż odpoczynek. Ale dziś napiszę – parę słów o filmie, który oglądałem w poniedziałek. „Mała Moskwa” w reżyserii Waldemara Krzystka. Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: