[Fragmenty zaczerpnięte z artykułu dostępnego na portalu gazeta.pl]

Myślicie, że te wszystkie opowieści o wampirach to bujdy, wymyślone przez wieśniaków w długie, podkarpackie zimy, w czasach kiedy nie było jeszcze telewizorów i trzeba było coś sobie opowiadać? Może. Ale skoro to bujdy i rozrywka, to po co im właściwie te wszystkie dziwne rytuały i te ich magiczne przedmioty?

Od 28 kwietnia w Muzeum Etnograficznym w Warszawie otwarta zostanie wystawa „Wampiry, strzygi i spółka”, która przyjedzie do Polski wprost z … Rumunii. Wśród pracowników muzeum etnograficznego krąży plotka o tajemniczej skrzyni. Ma się w niej znajdować ciało mężczyzny, który zmarł w XVIII w. Odkryła ją jedna z osób odpowiedzialnych za przygotowanie wystawy „Wampiry, strzygi i spółka”. Słuch po niej zaginął…

W czasie trwania wystawy będzie można zapoznać się z ludowymi metodami walki z upiorami, zabezpieczeniami przed zmarłymi. Oprócz tego będzie można zagrać w RPG i LARPy nawiązujące do wampirzego świata. Cała wystawa zapowiada się niezwykle smakowicie… chętnie się na nią wybiorę.

Więcej o wystawie i planach jej dotyczących można przeczytać tu: artykuł na gazeta.pl.

Szczegółowy plan imprez i wystawy dostępny jest na specjalnej stronie tu.