Latest Entries »

Tak, tak! Facet lubiący musicale to mniej więcej tak rzadkie zjawisko jak dziewica po 20-ce. Nie obrażając nikogo oczywiście. Ja musicale lubię. Nie widziałem ich w życiu swoim wielu, ale widziałem te najbardziej spektakularne ostatnich lat, które pojawiły się na wielkim kinowym ekranie – „Chicago„, „Moulin Rouge„, „Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street„, „Mamma Mia!„, „The Phantom of the Opera„, „Charlie and the Chocolate Factory” (będę upierał się, że to jest musical), „Rent„, „Dreamgirls„, a także serię „High School Musical” czy nieśmiertelne i legendarne „Cry-Baby” z genialnym Johnnym Deep’em w roli głównej. Tydzień temu poszliśmy z Asią do kina na najnowszy musical wyświetlany właśnie w naszych kinach – „Nine„. Oto kilka słów o tym filmie i moich wrażeniach, jak również kilka o tym dlaczego musicale lubię w ogóle. View full article »

Johnny Deep, Heath Ledger, Jude Law, Colin Farrell, Christopher Plummer, Tom Waits – wymieszani w wielkim filmowym tyglu przez reżysera Terry’ego Gilliam’a – nazwiska robią wrażenie i z pewnością wielu myśli o tym, że film z taką obsadą to cudo samo w sobie. W rzeczywistości okazuje się, kolejny już niestety raz, że o wiele większe cuda zdziałać może machina marketingowa niż nazwiska. Każdy z wymienionych aktorów ma na swoim koncie wiele doskonałych kreacji i wiele niezwykłych filmów. Każdy ma też już też na nim (Ledger pośmiertnie) film „The Imaginarium of Doctor Parnassus” (znany u nas jako „Parnassus. Człowiek, który oszukał diabła”. I nie jest to powód do większej dumy. View full article »

Niezależni i mało znani twórcy filmowi znani pod szyldem „Double Edge Films” popełnili film, którego nie boję się określić mianem dzieła. „Ink” – bo o tym filmie mówię, nie jest filmem prostym. Nie jest filmem, który niczym 2012 zakrywa brak fabuły efektami specjalnymi, nie jest to w końcu film, który bierze ciekawą opowieść i robi z niej sieczkę. Jest to film ambitny, zrealizowany w sposób taki, że smakosz doceni kunszt kucharza, który dodał do dania sobie tylko znaną przyprawę. View full article »

Święto Godowe

Sława! Kontynuując małą tradycję rozpoczętą na tym blogu wraz z tegorocznymi Jarymi Godami chcę dziś przybliżyć w paru słowach kolejne ważne święto w tradycji rodzimej wiary naszych przodków. Święto Godowe, Szczodre Gody czy Święto Zimowego Staniasłońca to jedno z czterech głównych świąt solarnych w kanonie słowiańskiego rodzimowierstwa. Jest ono obchodzone w okolicach przesilenia zimowego, które ma miejsce w nocy z 21 na 22 grudnia (przepraszam, że zagapiłem się z publikacją :)). Tradycyjnie było obchodzone przez kilka a nawet kilkanaście dni. Rodzimowiercy Słowiańscy uważali i uważają to święto nie tylko za początek nowego roku słonecznego, ale także jako początek roku liturgicznego czy wegetacyjnego. View full article »

Rzecz o loftach

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ta stara prawda sprawdza się niemalże na każdym kroku naszego życia. Jest tak samo prawdziwa jak bzdurnym jest powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. Ale dlaczego tak z grubej rury? Ostatnio pogłębiać zaczęły się we mnie dwa wielkie marzenia – jedno dotyczące podróży – takie szalonej, wielkiej podróży gdzieś daleko, swoistej ucieczki do przodu; drugie zaś dotyczące miejsca przyszłego zamieszkania. Od niedawna mam własne mieszkanie, wiele z nim jeszcze mogę zrobić, a już we mnie obudził się potworek i zaczyna krzyczeć – loft. View full article »

W XX. wiecznej historii Europy nie raz trafiamy na różne niezwykłe projekty – czy to technologiczne (jak np. projekt Haunebu/Glocke/Vril – tajnej broni III Rzeszy), czy to architektoniczne (jak np. Germania – wielka i monumentalna stolica nowych Niemiec, czy Riese – gigantyczny podziemny kompleks o nieznanym dziś przeznaczeniu budowany w Górach Sowich), czy wreszcie społeczno-polityczne (jak np. projekt Unii Europejskiej). Mało jednak w Polsce pojawiło się dotąd informacji o niezwykłym projekcie inżynieryjnym znanym jako Projekt Atlantropa lub Projekt Panropa – niezwykłym (a nawet szalonym!) w swym rozmachu i założeniach planie obniżenia poziomu Morza Śródziemnego (a nawet częściowego jego osuszenia) oraz nawodnienia północnych ziem Afryki.

View full article »

Dawno nie pisałem nic o książkach – tych, które czytałem, czytam, czy chcę przeczytać. Dlatego dziś, dla odmiany od tematyki życiowo-facebookowej, kilka słów o najnowszym cyklu autorstwa Mai Lidii Kossakowskiej – jednej z moich ulubionych autorek w ogóle. Cykl „Upiór Południa” to cztery mikropowieści, których wspólnym mianownikiem są demony i upał. Wszechobecny, nieprzyjemny i niepokojący upał.

View full article »

Dubaj w powietrzu

Przyjęło się, że wieżowiec stoi twardo na ziemi. Ale co powiecie na to, że bryła wieżowca lewituje? Unosi się w powietrzu?

Oczywiście nie dosłownie – chińska pracownia architektoniczna MAD zaprezentowała właśnie projekt i wizualizację budynku, w którym ma się mieścić Siedziba koncernu Al Rostamani Group w Dubaju. Tak, znów Dubaj i znów szalony i niezwykły pomysł!

View full article »

HSM1Wczoraj uciąłem sobie maraton – nie, nie biegłem nie wiadomo ile i nie wiadomo gdzie. Zrobiłem sobie maraton filmowy. Obejrzałem wszystkie trzy części filmu „High School Musical”, w którym w głównych rolach występują Zac Efron oraz Vanessa Hudgen. Ja generalnie musiciale lubię – „Chicago”, „Mulin Rouge”, „Sweeney Todt”, i inne. Jest coś w tych zbiorowych scenach co daje mi jakąś dziwną radochę. A i teksty piosenek same w sobie dużo niosą.

„High School Musical” omijałem dotąd z daleka. Jakoś tak irracjonalnie – nie miałem ochoty. Ostatnio trafił mi jednak w łapki box wszystkich trzech części, więc wiedziony ciekawością zasiadłem wczoraj wieczorem i do 3 w nocy oglądałem. Film(y) bardzo mi się spodobał(y). Ja ogólnie lubię filmy traktujące o amerykańskich liceach, koledżach, itp. Zawsze dzieje się w tych filmach coś zabawnego – i o ile „High School Musical” to nie jest oczywiście „Road Trip”, czy „American Pie” to właśnie przez to, że nie jest jest o wiele ciekawszy.

View full article »

Spartacus: Blood & Sand

mv2d6gLucy Lawless (Xena; Battlestar Galactica) oraz Andy Whitfield (Gabriel; McLeods Daughters) spotkają się na planie nowego serialu twórców „Legend of the Seeker” (Sam Raimi i Rob Tapert), który już teraz okrzyknięty został najbardziej krwawym i brutalnym serialu 2010 roku. Mowa oczywiście o „Spartacus: Blood & Sand„. W filmie pojawić się ma bardzo dużo krwi, scen walki, seksu i nagości – jak o na tegorocznym Comic Con opowiada sama Lucy – będzie można zobaczyć ją w tym serialu nago. Z pewnością gratka dla wszystkich spragnionych roznegliżowanej Xeny fanów. Ale i dla koneserów innych nurtów coś się tu znajdzie. Spartacus ma być połączeniem „Rzymu” i „300”, zaś cały serial ma być kręcony w wirtualnym środowisku – na pewno więc będziemy oglądać dopracowane scenerie i bardzo widowiskowe efekty. Serial będzie można oglądać na antenie telewizji Starz. Premiera zapowiedziana jest na styczeń 2010 roku.

View full article »

%d blogerów lubi to: