hunter_covDziś do pracy poszedłem sobie na piechotę. Uznałem, że słoneczna pogoda, ciepły i dość silny wiatr, i świeża zieleń parku to doskonała okazja do spaceru i wysłuchania najnowszej płyty Huntera – HellWood. Oto jak chłopaki z Mazur opisują swoją nową płytę.

„Po niemal czterech latach przerwy, oddajemy w Wasze ręce 55 minut i 66 sekund z muzyką inspirowaną tym razem naszymi ulubionymi, a przy okazji kultowymi filmami. Od tytułu począwszy, poprzez muzykę, teksty a kończąc na warstwie graficznej będzie to muzyczna, parafilmowa podróż do najdalszych zakamarków nie tylko Waszych snów i marzeń, ale także koszmarów i lęków. Soundrack do filmu zwanego życiem. […] Padło wiele nowych i bardzo ciężkich słów i dźwięków… Tak właśnie się dzieje, gdy świat baśni i fantazji przeplatający się z horrorem życia – spotykają muzykę… W warstwie muzycznej tym razem mamy niespodziankę dla fanów wszystkich naszych poprzednich płyt. Można powiedzieć, że jest to miejscami swego rodzaju synteza, nierzadko dość przewrotna synteza. […] .Tym razem posunęliśmy się znacznie, znacznie dalej… […]”

Czytaj dalej