HSM1Wczoraj uciąłem sobie maraton – nie, nie biegłem nie wiadomo ile i nie wiadomo gdzie. Zrobiłem sobie maraton filmowy. Obejrzałem wszystkie trzy części filmu „High School Musical”, w którym w głównych rolach występują Zac Efron oraz Vanessa Hudgen. Ja generalnie musiciale lubię – „Chicago”, „Mulin Rouge”, „Sweeney Todt”, i inne. Jest coś w tych zbiorowych scenach co daje mi jakąś dziwną radochę. A i teksty piosenek same w sobie dużo niosą.

„High School Musical” omijałem dotąd z daleka. Jakoś tak irracjonalnie – nie miałem ochoty. Ostatnio trafił mi jednak w łapki box wszystkich trzech części, więc wiedziony ciekawością zasiadłem wczoraj wieczorem i do 3 w nocy oglądałem. Film(y) bardzo mi się spodobał(y). Ja ogólnie lubię filmy traktujące o amerykańskich liceach, koledżach, itp. Zawsze dzieje się w tych filmach coś zabawnego – i o ile „High School Musical” to nie jest oczywiście „Road Trip”, czy „American Pie” to właśnie przez to, że nie jest jest o wiele ciekawszy.

Czytaj dalej

Reklamy